Lato nie oznacza automatycznego zakazu
Jednym z najczęstszych mitów jest przekonanie, że latem nie powinno się w ogóle myśleć o medycynie estetycznej. W praktyce nie chodzi o samą porę roku, ale o rodzaj zabiegu, kondycję skóry, planowany styl życia i to, czy pacjent będzie w stanie stosować się do zaleceń dotyczących ochrony przeciwsłonecznej oraz regeneracji.
Lato wymaga większej świadomości i rozsądku, ale nie musi oznaczać całkowitej rezygnacji z dbania o skórę. Kluczowe jest odróżnianie faktów od internetowych uproszczeń.
SPF to nie dodatek, tylko podstawa
Kolejny mit brzmi: „jeśli używam kremu z filtrem, mogę robić wszystko bez ograniczeń”. Tymczasem SPF jest ważny, ale nie zastępuje zaleceń lekarskich ani zdrowego rozsądku. Ochrona przeciwsłoneczna powinna obejmować nie tylko kosmetyk, ale też unikanie nadmiernego nasłonecznienia, odpowiednią pielęgnację i wybór właściwego momentu na zabieg.
- SPF ma sens wtedy, gdy jest stosowany regularnie i w odpowiedniej ilości,
- po części procedur skóra potrzebuje szczególnie uważnej ochrony przed słońcem,
- najlepsze decyzje zapadają po ocenie indywidualnej reaktywności skóry.
Regeneracja skóry też ma znaczenie
Nawet najlepiej dobrany zabieg nie daje dobrego efektu, jeśli nie zapewnimy skórze właściwej regeneracji. Dlatego przy planowaniu terapii latem tak istotne jest omówienie urlopów, ekspozycji na słońce, aktywności fizycznej i codziennych nawyków.
W Szpitalu Podolany pomagamy oddzielić medyczne fakty od estetycznych mitów i dobrać postępowanie bezpieczne dla skóry także w sezonie letnim.














































